Moda na własnych zasadach.
FURELLE powstało z potrzeby tworzenia ubrań, w których kobieta może być sobą, nawet jeśli tego dnia ma do odegrania kilka zupełnie różnych ról.
Odważną, spokojną, zawodową, zakochaną, zmęczoną albo gotową wejść do pokoju i wreszcie przestać się zastanawiać, czy wygląda odpowiednio.

Ubranie ma zrobić miejsce dla Ciebie.
Przez lata słyszałyśmy w przymierzalni, że coś jest prawie dobre. Marynarka świetnie leży w ramionach, ale nie w talii. Sukienka ma idealny kolor, ale kobieta, która ją zakłada, nie rozpoznaje w niej siebie. A kiedy do tego dochodzi ważna okazja, „prawie” przestaje wystarczać.
Dlatego w FURELLE nie zaczynamy od przekonywania Cię, że powinnaś zmienić sylwetkę, gust albo plan na własne życie. Zaczynamy od rozmowy i szukamy fasonu, proporcji oraz tkaniny, które będą miały sens właśnie dla Ciebie.
To Twoja historia. Ubranie powinno umieć za nią nadążyć.

Mamy własną pracownię. I własne zdanie o tym, jak powinno leżeć ubranie.
W Silesia City Center spotykają się nasze projekty, konstrukcje, tkaniny i osoby, które później kroją, szyją oraz dopracowują ubrania. Dzięki temu możemy pracować na zamówienie i wracać do detali, które w gotowym rozmiarze tak często okazują się pominięte.
Przez ponad dziesięć lat zgromadziłyśmy ponad 700 konstrukcji. To nie jest obietnica, że jedna z nich będzie idealna od razu; to punkt wyjścia, dzięki któremu możemy zdecydować, czy wystarczy dopasowanie istniejącego modelu, czy potrzebny jest projekt tworzony indywidualnie.
Wolność nie ma jednego fasonu.
Czasem jest nią kolorowy garnitur, który zakładasz na spotkanie, choć ktoś kiedyś uznał, że powinnaś wybierać bezpieczniej. Innym razem sukienka na ślub cywilny, płaszcz na lata albo zwyczajna koszula, w której wreszcie możesz swobodnie poruszać ramionami.
Nie chcemy decydować za Ciebie, jaka kobieta ma wyjść z naszego atelier. Chcemy pomóc Ci znaleźć formę dla tej, którą już jesteś, i uszyć ją tak, żeby została z Tobą dłużej niż do następnego zdjęcia.

Nazywam się Iza Jałowiecka.
Projektuję FURELLE i od ponad dziesięciu lat patrzę, jak różne kobiety, różne sylwetki i różne momenty życia potrafią zmienić sens tego samego ubrania. Dlatego zamiast pytać wyłącznie o rozmiar, wolę najpierw dowiedzieć się, dokąd idziesz, jak chcesz się tam czuć i co w Twojej garderobie od dawna czeka na lepszą odpowiedź.
Wspólnie z zespołem przekładam tę rozmowę na konstrukcję, tkaninę i gotowe ubranie. Nie po to, byś wyglądała jak ktoś inny, lecz żebyś mogła wyglądać bardziej po swojemu.
Nie musisz jeszcze wiedzieć, co chcesz uszyć.
Możesz zacząć od rozmowy o okazji, sylwetce i pomyśle, który na razie istnieje tylko w Twojej głowie. Właśnie od tego zaczyna się u nas wiele historii.
