Nazywam się Iza.
Od ponad dwudziestu lat pracuję obrazem, a od ponad dziesięciu projektuję ubrania i prowadzę FURELLE.
Przez ten czas zrozumiałam, że dobrze zaprojektowany obraz, ubranie i marka mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać: każde z nich powinno mówić coś prawdziwego o człowieku, zamiast zasłaniać go własną efektownością.

Zaczęło się od patrzenia.
Przez ponad dwadzieścia lat zajmowałam się grafiką, fotografią, obrazem i montażem, więc zanim zaczęłam myśleć o ubraniu jako o konstrukcji, nauczyłam się widzieć proporcje, światło, rytm i to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy staje przed obiektywem albo przed innymi ludźmi.
Ukończyłam cztery kierunki studiów, choć żaden nie ułożył mi życia w prostą zawodową etykietę, i może właśnie dlatego łatwiej przychodzi mi łączenie dziedzin, które z zewnątrz wyglądają na odległe, a w mojej pracy codziennie spotykają się przy jednym stole.
Najpierw widzę człowieka. Dopiero później projekt.
Żaden etap nie był przypadkiem.
Obraz i komunikacja
Grafika, fotografia, montaż i budowanie języka wizualnego, który ma nie tylko dobrze wyglądać, lecz także coś znaczyć.
FURELLE
Autorska marka odzieżowa, kolekcje, sprzedaż, kontakt z klientkami, zespół, konstrukcja i własna pracownia. Rzeczy piękne obok rzeczy bardzo przyziemnych, takich jak decyzja, co naprawdę jesteśmy w stanie dobrze uszyć.
Projektowanie, technologia i wiedza
Łączę doświadczenie mody i obrazu z narzędziami AI oraz rozwijam materiały i rozwiązania dla kobiet i marek, które chcą być widoczne bez utraty własnego charakteru.

FURELLE nie kończy się na moim szkicowniku.
Za każdą rzeczą, którą pokazujemy, stoi także konstrukcja, tkanina, praca zespołu i decyzja, czy dana forma będzie służyć kobiecie, kiedy siada, idzie do pracy, tańczy, obejmuje kogoś albo po prostu przestaje pozować do zdjęcia. Dlatego przez lata budowałam nie tylko kolekcje, lecz również zaplecze, które pozwala nam dopasować projekt do konkretnej osoby.
W naszym katowickim atelier mamy ponad 700 konstrukcji, szyjemy na zamówienie i w krótkich seriach, pracujemy z klientkami indywidualnymi oraz firmami, a ja nadal jestem obecna w decyzjach projektowych, bo nawet najbardziej uporządkowany system nie podejmie za mnie odpowiedzialności za efekt.
Ubranie jest ważne, ale kobieta jest ważniejsza.
Nie projektuję po to, żeby każda klientka wychodziła ode mnie jako młodsza, szczuplejsza i bardziej poprawna wersja siebie, bo jeśli przez dziesięć lat pracy z kobietami nauczyłam się czegoś naprawdę pewnego, to tego, że „standardowa sylwetka” jest świetnym pomysłem na tabelę, lecz kiepskim opisem człowieka.
Interesuje mnie Twoja rola w sytuacji, do której się przygotowujesz, proporcje Twojego ciała, Twoje tempo życia i ten jeden szczegół, który sprawia, że ubranie jest jeszcze Twoje, a nie tylko modne w czyimś katalogu.
Nie chcę wymyślać Cię od nowa. Wolę dobrze zobaczyć tę osobę, którą już jesteś.

Moje życie nie składa się wyłącznie z tkanin.
Jestem mamą dwóch synów, a przez lata bywałam również kobietą, która próbuje jednocześnie prowadzić firmę, znaleźć czas dla bliskich i zachować kawałek przestrzeni tylko dla siebie, co w teorii brzmi całkiem elegancko, a w praktyce czasem wymaga znacznie więcej improwizacji niż dobrze skrojona marynarka.
Tańczę tango i lubię wszystko, co pozwala mi wrócić do ruchu, muzyki i własnego rytmu; piszę teksty piosenek, fotografuję, tworzę obrazy i nie mam specjalnej potrzeby udawać, że człowiek po pięćdziesiątce powinien mieć już jedną raz na zawsze ustaloną wersję siebie.
Wiem też, że życie potrafi zmienić plan bez uprzedzenia, dlatego nie opowiadam o sprawczości z perspektywy osoby, której wszystko szło gładko. Bardziej interesuje mnie to, co robimy potem, kiedy trzeba wrócić do stołu i zaprojektować kolejny etap.
Dziś projektuję także sposoby pokazywania świata.
Moje doświadczenie w grafice, fotografii i montażu spotyka się dziś z nowymi narzędziami obrazu i AI, które wykorzystuję do wizualizacji, komunikacji i pracy nad treściami. Nie traktuję technologii jak czarodziejskiej różdżki, bo nawet najlepsze narzędzie nie wie, kim jesteś, jeśli nie potrafisz mu tego opowiedzieć.
Właśnie dlatego coraz częściej dzielę się wiedzą z kobietami i markami, które chcą pokazać swoją pracę w sposób spójny, a przy tym nie zgubić własnej twarzy, dosłownie i w przenośni. To naturalne rozwinięcie tego, co robię od lat: łączę estetykę z decyzją, a pomysł z wykonaniem.

Opowiedz mi, dokąd idziesz.
Jeśli szukasz ubrania na moment, który ma dla Ciebie znaczenie, możesz przyjść bez gotowego projektu. Zaczniemy od rozmowy i wspólnie zdecydujemy, co warto stworzyć.
Zobacz, jak pracuję